top

Kilka słów na zakończenie

Witajcie.

Jakby nie patrzeć, nie było mnie tu od stycznia. W międzyczasie przyszedł maj.
Opuściłam Was bez słowa, wiem. Przepraszam.
Dopiero teraz jednak ułożyłam sobie w głowie to, co chcę Wam przekazać na do widzenia.

Jestem bardzo zżyta z tym miejscem, w końcu mam je od sześciu lat. Towarzyszyło mi przez maturę i całe studia. To naprawdę sporo.
Przez ten czas gośćmi tutaj byli rozmaici ludzie, przypadkowo znajdujący adres w google albo też goście, którym sama podałam adres.
Po tylu latach nazbierało się ich trochę.

Przestałam pisać, bo w pewnym momencie poczułam, że już nie mogę pisać tego, co chcę. Zbyt dużo obserwatorów, którzy znają mnie osobiście. A ja nie umiem pisać tak, żeby się uzewnętrznić, a jednocześnie nie przekazać zbyt wiele i nikogo nie urazić.

Oprócz tego miałam jeszcze inny powód, ale nie wiem, czy go dobrze zrozumiecie. To miejsce i archiwum wpisów określało mnie jako konkretną osobę. No cóż, ta konkretna osoba się zmienia, nie jest już taka, jak dawniej. I to, co chciałabym przekazać internetowemu światku gryzie się z tamtą konkretną ja.

No więc... wywędrowałam gdzie indziej, prywatnie. Nie poczujcie się urażeni, ale to już nie jest miejsce dla mnie. Może wrócę kiedyś, pod innym loginem, pod innym adresem, bo nie ukrywam, że jogger jako platforma nadal mi bardzo odpowiada.

Dlatego mówię Wam: do zobaczenia.

czwartek, 20 maja 2010 @ 13.17
Poziom: 1 | Kategorie: Life | 5 komentarzy

MeowPowered by Jogger. Licence. Valid XHTML 1.1 & CSS. RSS.
Design by Hexe. Crazy images from Betelgeux's DeviantArt Profile. Kuroneko-sama from GoogleImages